Drogi Czytelniku
Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.
Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.
Zapraszam,
Schalenia
Szukaj na tym blogu
Autobusy
Są w senności tony boskie
Harmonijne błogostany
Są przejrzyste rzeczy, proste
Okno, świat zaparowany
W cichym szumie i pomruku
W kołysaniu świadomości
Autobusy co dzień w ruchu
Filozoficzności
Sentymenta
A dalej śmietnik bez żony
Niesmutna głowa jakiegoś węża
Beztroskie mu dzieci zgony
A człowiek sentyment ma durny
Stoi jak stworzony na żart
I tęskni i wciąż jest pochmurny
Sentyment ten grosza niewart
Gdysię wszystkie wrony zlecą
Śnieg się w kropki poczerwieni
Zabierz jedną
Weźże sobie na pamiątkę
Wszystkich ran, cierni i cieni
Małą krewną
Ona nic nie będzie wiedzieć
Tak będziecie zadziwieni
Tak na pewno
I zakochasz się wspomnieniem
Gdy krew weschnie dawno w sieni
W stare drewno