Drogi Czytelniku
Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.
Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.
Zapraszam,
Schalenia
Szukaj na tym blogu
Płyny
w twarz lekko zdumioną,
śmiech leci z wiatrem,
deszcz smakuje słono.
Na kwiaty słońca
pragnące, stulone
początek końca
lej z pęcherza plonem.
Rozbryzg pogardy
niech ufność przykryje.
Co raz zabrudzi
już się nie domyje.
Waż słowa lekce,
ignoruj pożary,
aż nikt nie zechce
wejść do lasu po dary.
"Cokolwiek" połóż
na swym piedestale,
a echa kałuż
ubabraj w swym kale.
Zamiast zająca,
takiego fajfusa
graj aż do końca
w śmingusa-dyngusa.