Drogi Czytelniku

Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.

Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.

Zapraszam,

Schalenia

Szukaj na tym blogu

Dywagacje ponure




Z czasem rozumiem słowa
Zdałoby się nazbyt banalne
Więc rodzi się też niezdrowa
Gorycz i myśli nachalne.
Tak zimno jest. Tylko tyle.
Czy... jesteś w stanie zrozumieć.
Ja nie umiem ocenić o byle
Gest i już nie będę umieć.
Może opadły mi ręce siły
Kiedy oduczyłam się samotności
A kiedy i ten stan niemiły
To pusto tu tak że z żałości
Można płakać. Pytanie po co.
Umieranie moje po stokroć
Nudniejsze jest każdą nocą
Niż w pozoru tulenie się ostrość.
Może są jakieś nici jeszcze zdolne
Mnie powrócić do Kogoś świadomości
Może w kimś dziko jak kwiaty polne
Zarasta właśnie cień tej zdolności,
Ale, czy nić, nawet nić przeznaczenia
Mogłaby zrosnąć rozerwaną skórę
Lub wręcz złączyć osobne zdarzenia
Naszych żyć. Dywagacje ponure.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :)