Drogi Czytelniku

Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.

Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.

Zapraszam,

Schalenia

Szukaj na tym blogu

Wałęsa

Rosną nogi, głos grubieje
Czas się z głupot dawnych smieje
Co kochałem, za co umrzeć
I pod wałem leżeć dumnie


Chlast myśl rwie krew tryska
Na najbliże krzywe pyska


Co się ogniem zapalało
Teraz też nie znaczy mało
Jednak uśmiech za ideał


Cięcie - trzymam łba nie spuszczam
Masa lincz wiedzie posłuszna


A lud krzyczy, żem się sprzedał
Bo już nikt nie baczy teraz
Jaki serca niosły


Siła spływa po mnie z krwią
Wzrok mętnieje, oni drwią

        przekaz
Jak się zdało najpiękniejszym
Nie to, co jest w dniu dzisiejszym
Jak się smutnie robi myśli
Gdy się zrozumienie przyśni
Wśród dzisiejszych obszczymurków
Z ich ogniami, gorzej bez

jeszcze żywię, jeszc..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :)