Drogi Czytelniku

Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.

Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.

Zapraszam,

Schalenia

Szukaj na tym blogu

Tajemnica

Ulica była szara i zupełnie nijaka,
Nie melancholijna, lecz nudna i mdła
Deszcz od niechcenia ni to siąpił ni padał,
Z wolna noc pełzła bardziej niż szła
Wyłonił się jakiś mężczyzna z szarugi
(To ty byłeś, pamiętam jak dziś!), niósł
W dłoniach zatkniętych w kieszenie pakunki
A uśmiech, zdawało się,że rósł, ciągle rósł!
Zapytałam Cię później czy o tym wiedziałeś
Zaśmiałeś się tylko, jak zwykłeś się śmiać,
Pogłaskałeś po głowie, nie odpowiedziałeś,
Gdy myślę o tym teraz, jestem pewna, że tak.
Gdy niosłeś tej nocy tajemnicę w kieszeni
Ja nic nie wiedziałam o nocach ku tej
A ty nic nie wiedziałeś o tym, co się zmieni
Oboje równie głupi, choć ty może mniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :)