Drogi Czytelniku

Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.

Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.

Zapraszam,

Schalenia

Szukaj na tym blogu

Twój kot, łowi dziś myszy

Twój kot, łowi dziś myszy
na polu, wśród suchych traw
Długo czeka, zbyt cicho dyszy
Lecz instynkt ma do takich spraw...

Twój kot, spaceruje dziś sam,
Po parkanie z gracją przyśnioną.
Zimny wiatr pokładł zboża łan,
Jesień idzie swoją porą.

Twój kot, lecz czy twój?
Wszak znów poszedł w dziką ściężkę.
A ty sobie sam tu stój,
Patrzaj smętnie na miseczkę,

Bo kobieta twoja miauknie
Jesienią przemoknięta, zmęczona
I wróci, (czy twoja?) i zacznie
Pokładać Ci znów się w ramiona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :)