Drogi Czytelniku
Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.
Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.
Zapraszam,
Schalenia
Szukaj na tym blogu
Świat opiekuńczy
Ukrywamy się za lasem słów
Najpiękniejsze dęby, brzozy snów
Hołubimy ufając nikt się nie dowie
Na ramionach naszych dłonie są
Opiekuńcze, zaciskają się
Jak kleszcze. I jak one na psie
tak chorobą mimochodem żrą.
W głowach naszych rakiety sumień
Nie naszych, ościennych i obcych
kratery klną, a dobrzy chłopcy
wojny o pokój krwi leją strumień
Wewnątrz naszych serc jest poczucie
winy, a wina, jak wina jest
Nigdy dosyć. Bierzemy więc chrzest
Nie w wodzie a w kolczastym drucie
Wielcy inżynierowie planów
Już znają za nas nasze lasy
Więc nam grożą słodkie czasy
Złamanych żyć, życzliwych namów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za Twoją opinię :)