Drogi Czytelniku

Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.

Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.

Zapraszam,

Schalenia

Szukaj na tym blogu

Realizm

Sus w dom i kawy łyk.
Przynajmniej tutaj pewna
samotności ostatni dryg
w sercu tańczącej z drewna.
Jakie to proste, rozmowa
nam z niewymian niemyśli idzie,
jak płynnie umiera matka zdradzona
w czerwieni i bieli się gryzie,
jak przez palce mi leci resztka
Oczu maślanych nadziejnych,
wreszcie, jak sama jak pestka
wypluta z owoców przepięknych.
Jak Szymborskiej lirykę kocham.
Jak śmiało, (gwałt?!), ją ukruszam.
Jak światło w paradoks szlocham
i.. jak ramiona swe wzruszam.
Tego zdajesz się nie dostrzegać,
Nadczłowieku
Smutnego wieku.
Tobie przychodzi WPROST grzebać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :)