Drogi Czytelniku

Znajdujesz się na blogu z poezją. Jest ona całkowicie mojego autorstwa, z tego też powodu zastrzegam sobie wszystkie prawa autorskie, jeśli chcesz czegoś użyć, prywatnie, czy komercyjnie, proszę, skontaktuj się najpierw ze mną.

Piszę od wielu lat, moje utwory zmieniały się wielokrotnie na przestrzeni tego czasu. Przechodziłam inspiracje różnymi stylami, epokami, czy wreszcie jednostkowymi autorami, nie powinno więc dziwić zetknięcie się z jakimiś ukłonami w przeróżne strony. Zdecydowałam się założyć do tego celu bloga, gdyż serwisy z poezją amatorską sprawiły na mnie wrażenie brutalnie masowych i nieprzejrzystych. Łatwo się tam zagubić, a ja potrzebuję własnego miejsca. Chciałabym z czasem umieścić tutaj to, z mojego archiwum, czym chciałabym móc się podzielić oraz być może zamieszczać również to, co powstaje na bieżąco. Zachęcam do komentowania, gdyż nic nie daje takiej satysfakcji, jak świadomość, że ktoś uznał, że skomentować warto, nawet jeśli niepochlebnie. Sam zachód wyrobienia sobie opinii na mój temat będzie dla mnie zaszczytem.

Zapraszam,

Schalenia

Szukaj na tym blogu

Sonet arystotelesowski

Gotowi? Gotowi. Do startu. Start!
Zerwała się, podbiegła, biegnie
On za nią, szybko, szybko jak wiatr
Co w płucach sił goni szczęście

Lecz Arystotelesa to gonitwa nieboże!
Gdzie dobiegnie, jej już nie ma
Co najwyżej obok, obok biec może
Ale przecież szczęście goni, więc nie chce.

Jakże w palce złapać płynącą wodę
Co strugą przez palce gotowa uciekać?
Jeśliś raz wyrządził już szkodę

Najmądrzej by ci poczekać
Wyścig ze szczęściem spłoszonem
Z góry ja znam, możesz polegać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :)